Pokazywanie postów oznaczonych etykietą denko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą denko. Pokaż wszystkie posty

MEGA denko sierpień-wrzesień

Hej Kochani!

Uff :D Nawet nie wiem, jak rozpocząć, więc może po prostu pokażę Wam moje denko z miesięcy sierpień i wrzesień. UWAGA!: radzę uzbroić się w dobrą kawkę/herbatkę, czy co kto woli, coś na przekąszenie i trochę czasu :D


Zużycia kąpiel:


Płyny do kąpieli Isana - stali bywalcy, uwielbiam. KUPIĘ PONOWNIE.

Żel pod prysznic Nivea creme care - nic specjalnego, całkiem ładnie pachniał, był darmowym dodatkiem do zakupów. NIE KUPIĘ PONOWNIE.

Żel do higieny intymnej Sylveco - cud, miód, czystość :D Jedyny, który mnie nie podrażnia. KUPIĘ PONOWNIE.

Emulsja natłuszczająca Oillan med + - stały bywalec. Świetna emulsja i dla mnie i dla boby :) KUPIĘ PONOWNIE.

Żel pod prysznic Balea Cabana Dream - ładny zapach, fajny kolor i nie wysusza, ale nic specjalnego ;) Kupię pewnie kiedyś jakąś inną wersję z ciekawości zapachowej :D NIE KUPIĘ PONOWNIE.

Olejek pod prysznic Eucerin - świetny, zapraszam na recenzję -> KLIK. KUPIĘ PONOWNIE.

Zużycia włosy:


Odżywka wzmacniająca Garnier Fructis Goodbye Damage - świetna odżywka, moje włosy ją pokochały. Zdecydowanie KUPIĘ PONOWNIE.

Szampon do włosów Biolaven - super szampon, zapraszam na recenzję -> KLIK. KUPIĘ PONOWNIE.

Balsam myjący do włosów z betuliną Sylveco - mój ulubieniec, zapraszam na recenzję -> KLIK. KUPIĘ PONOWNIE.

Odżywka nawilżająca do włosów Equilibra - hmm, starczył na jedno użycie i nie zrobił na mnie dobrego wrażenia, ale mam jeszcze pełną wersję, więc zobaczymy :) NIE WIEM, CZY KUPIĘ.

Maska do włosów Toscana Planeta Organica - robiła taką masakrę na mojej głowie, że zużyłam ją do golenia nóg. Trochę szkoda, bo kosztowała 31zł i pokładałam w niej spore nadzieje ;( NIE KUPIĘ PONOWNIE.

Zapomniało mi się sfotografować suchego szamponu Batiste o zapachu wiśni. Miałam małą wersję i starczyła mi chyba na rok, bo ja tych szamponów praktycznie nie używam ;) Zapach nic specjalnego, szampon robił, co miał - przez pewien czas włosy wyglądały jakby były umyte. Jednak raczej NIE KUPIĘ PONOWNIE.

Zużycia ciałko:


Krem odżywczy do paznokci i suchej skóry stóp SheFoot - świetny kremik. Mam już kolejne opakowanie i sądzę, że nie będzie ono ostatnim ;) KUPIĘ PONOWNIE.

Oliwka pielęgnacyjna HIPP - i ja i moja córcia ją uwielbiamy. Skóra jest po niej świetna i ten zapach... :) KUPIĘ PONOWNIE.

Oliwka do ciała z betuliną Sylveco - świetna. Konsystencja nietypowa dla oliwki, trochę gęstsza, ale kosmetyk genialny :) KUPIĘ PONOWNIE.

Dezodorant Adidas get ready! - nic specjalnego, w upały się nie sprawdza. NIE KUPIĘ PONOWNIE.

Dezodorant Nivea stress protect - to już kolejne moje opakowanie (chyba 5), sprawdza się u mnie najlepiej, nawet w upały. KUPIĘ PONOWNIE.

Krem do rąk Dermedic Linum Emolient - najlepszy, dla moich dłoni, genialny wręcz. Jedyny, który daje radę mojej przesuszonej skórze rąk. KUPIĘ PONOWNIE.

Pomarańczowy peeling myjący Ziaja - bardzo fajny peeling, zapraszam na recenzję -> KLIK. KUPIĘ PONOWNIE.

Peeling algowy do ciała Lilla Mai - super, zapraszam na recenzję -> KLIK. KUPIĘ PONOWNIE.

Zużycia twarz:


Pasta oczyszczająca Ziaja - mam już kolejne opakowanie, bardzo lubię, zapraszam na recenzję -> KLIK. KUPIĘ PONOWNIE.

Płyn micelarny Bioderma Sensibio H2O - zakochałam się w tym płynie. Teraz kupiłam wersje niebieską, ale różowa jest zdecydowanie najlepszym płynem, jaki kiedykolwiek miałam. KUPIĘ PONOWNIE.

Oczyszczający peeling Sylveco - cuuudooo, zapraszam na recenzję -> KLIK. KUPIĘ PONOWNIE.

Peelingująca pomadka Sylveco - dzięki niej człowiek zapomina co to suche usteczka, muszę kupić kolejną :D KUPIĘ PONOWNIE.

Płyn dwufazowy Mixa cera wrażliwa - bardzo fajny płyn, dobrze i szybko zmywa makijaż. KUPIĘ PONOWNIE.

Krem-żel ultranawilżający Dermedic, miniatura - całkiem mi się podobał ten krem-żel, miniatura z którejś gazety, chętnie KUPIĘ produkt pełnowymiarowy.

Serum nawadniające Hydrain3 Hialuro Dermedic - super serum, zapraszam na recenzję -> KLIK. KUPIĘ PONOWNIE.

Krem nawilżający Bielenda Młodzieńczy Blask - bardzo dobrze go wspominam :) Zapraszam na recenzję -> KLIK. KUPIĘ PONOWNIE.

Peeling enzymatyczny z granulkami wosku jojoba JADWIGA - ooo, to jest produkt, który po pierwszym użyciu już robi fantastyczne wrażenie, z każdym następnym użyciem jest jeszcze lepiej! Cudeńkooo :D Zapraszam na recenzję -> KLIK. KUPIĘ PONOWNIE.


Hydrożelowe płatki pod oczy ze złotem oraz z ekstraktem z pereł Świt Pharma - całkiem fajne płatki pod oczy. Jestem pewna, że używałam jeszcze innych wersji, ale opakowania gdzieś zaginęły ;p Wrzucam je przed użyciem do lodówki, żeby przyjemnie chłodziły. Nie zauważyłam jakiegoś zaskakującego efektu zmniejszenia cieni, czy obrzęków, ale i tak je lubię :D KUPIĘ PONOWNIE.

Zużycia makijaż:


Cień do powiek Catrice Made to Stay - kiedyś mój ulubiony cień. Jedyny cień, który świetnie trzymał się cały dzień bez żadnej bazy na moich powiekach. Niestety, minął już jego czas - ostatnio, jak go użyłam, to piekły mnie kąciki oczu. Papa piękny, szkoda, że kupić już Cię nie można :C

L'Oreal Volume Million Lashes So Couture - jedna z lepszych maskar ever. KUPIĘ PONOWNIE.


Tutaj nie będę Was zamęczała ;p Napiszę tylko, że maseczka La Roche-Posay jest naprawdę super. Kremy Kiehl's muszą być kiedyś moje (awokado pod oczy jest bossssssski!!). Cała reszta, to naprawdę przyzwoite kremiki i na każdy mam ochotę :D


Achhh, to już wszystkie moje zużycia z ostatnich dwóch miesięcy :D Trochę się tego nazbierało :)) 

A jak tam u Was z zużyciami? Zapasy maleją? :D

Pozdrawiam
Marta

<a href="http://www.bloglovin.com/blog/14484653/?claim=xpes99xc63e">Follow my blog with Bloglovin</a>

Denko LIPIEC

Hej Kochani!

Dzieję się ostatnio, oj, dzieje. Nie mam praktycznie wcale czasu dla siebie, weekendy są bardzo intensywne i już dość mocno doskwiera mi to, że niewiele sypiam. Ale nic, trzeba cisnąć dalej ;)) Dziś post o moich zużyciach ubiegłego miesiąca. 


Zużycia kąpielowe:


ISANA płyny do kąpieli - stali bywalcy denek, choć muszę dodać, że zapach Gluck-selig (mandarynka i maślanka do skóry suchej) jest jednym z najlepszych isankowych jakie kiedykolwiek miałam okazję wąchać i używać ;)
Czy kupię ponownie: TAK.

DOVE Purely Pampering żel pod prysznic - świetny i bardzo wydajny, choć to może być czasami jego minus, bo miałam go tak długo, że już mnie męczył ;) Recenzja tutaj.
Czy kupię ponownie: inny wariant na pewno TAK.

Oillan med+ emulsja natłuszczająca - kolejny stały bywalec. Nadal tak samo świetna.
Czy kupię ponownie: TAK.

I, przyznam się, że niechcący zaplątał się zdenkowany w poprzednim miesiącu peeling Wellness&Beauty, bo zostawiłam sobie opakowanie :D Recenzja tutaj.

Zużycia twarz:


GARNIER płyn micelarny 3w1 skóra wrażliwa - całkiem niezły micelek, choć trochę podrażniał mi oczy. Nie zrobił na mnie takiego niesamowitego wrażenia, jak na większości osób ;)
Czy kupię ponownie: MOŻE.

EYEYE revitalising cucumber eye pads - płatki nasączone ekstraktem z ogórka i owoców, które miały za zadanie ukoić i odświeżyć zmęczoną skórę pod oczami. Nie do końca jestem przekonana, że to robiły, ale wyjęte z lodówki i położone na oczy dawały przyjemne uczucie chłodu i można było się zrelaksować ;)
Czy kupię ponownie: raczej NIE.

ALTERRA olejek do twarzy z granatem - bardzo przyjemny. Recenzja tutaj.
Czy kupię ponownie: TAK.

AVA epidermalny kwas hialuronowy HYDRANOVTM - świetny, nawilżający produkt, choć ostatnio trafiłam na coś jeszcze lepszego :D Recenzja tutaj.
Czy kupię ponownie: TAK.

Ręczniki jednorazowe alouette oraz płatki Lilibe bardzo lubię i non-stop są w użyciu ;)


AVA maseczka do twarzy z algami morskimi głębokie nawilżenie - bardzo polecam suchareczkom.
Czy kupię ponownie: TAK.

AVA maseczka karotenowa - drugi ulubieniec jeśli chodzi o maseczki tej firmy.Świetnie nawilża, wygładza, odżywia. 
Czy kupię ponownie: TAK.

BIELENDA super power mezo maska nawilżająca - moja ulubiona maseczka tej firmy. Fajnie nawilża i koi.
Czy kupię ponownie: TAK.

TOŁPA: demo face, hydrativ maska-kompres nawilżająco-odprężająca na twarz, szyję i pod oczy - świetność. Recenzja tutaj.
Czy kupię ponownie: TAK.

BARWA SIARKOWA maseczka siarkowa antytrądzikowa - czasami moja skóra potrzebuje czegoś antytrądzikowego (wysypuje mnie na czole) i ta maseczka świetnie się sprawdza, bo a) działa, b) mnie nie wysusza.
Czy kupię ponownie: TAK.

Zużycia ciałko:


BEAUTY NATURALIS balsam do ciała aronia - no cóż, totalny zwyklak, pod koniec używania stwierdziłam, że się cieszę, że to już koniec. To chyba dobrze o nim nie świadczy ;) Recenzja tutaj.
Czy kupię ponownie: NIE.

TOŁPA: dermo, atopic lipidowy krem do rąk - skoro nie ukoił mojej wysuszonej skóry rąk, to mam poważne obawy, czy poradzi sobie z AZS. 
Czy kupię ponownie: NIE.

BIAŁY JELEŃ mydło w płynie kozie mleko - niby fajne, niby spoko, ale SLSy są i wcale nie różniło się tak bardzo od innych.
Czy kupię ponownie: raczej NIE.

EVREE olejek do ciała Power Fruit - mrrrau, bardzo lubię. Recenzja tutaj.
Czy kupię ponownie: TAK!

CZTERY PORY ROKU odżywka do regeneracji paznokci i skórek 5w1 - ledwo ją zaczęłam używać, już się skończyła :( Mało wydajna i niewiele robiła. Znalazła się w pudełeczku Inspired by Charlize Mystery, które prezentowałam tutaj.
Czy kupię ponownie: NIE.

Kolorówka:


LUMENE Touch of Radiance Highlighter - mój ukochany korektor pod oczy, już trzecie opakowanie. Muszę go poszukać i zrobić sobie zapas.
Czy kupię ponownie: zdecydowanie TAK.

Próbki:


Tutaj napiszę tylko, że krem BB Gold od Skin79 jest jednym z moich ulubionych i cieszę się, że mam już pełną wersję, a Vichy, szczególnie Idealia Skin Sleep, zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie i mam ochotę kupić cały kremik.

No i to już wszystkie moje zużycia z lipca. Znacie te produkty, lubicie?

Pozdrawiam,
Marta

Denko CZERWIEC

Hej Kochani!

Zastanawiam się, kiedy minął ten cały czerwiec, a jeszcze bardziej zastawia mnie, kiedy zużyję moje zapasy kosmetyczne. Już nie mam gdzie tego wszystkiego upychać :D Dzisiaj to, co tygryski lubią bardzo, bardzo, czyli post o denku!


Zużycia kąpiel:


Wellness&Beauty peeling z olejem mango i kokosem - bardzo sympatyczny zdzieraczek. Pisałam o nim tutaj.
Czy kupię ponownie: TAK.

Oillan med+ emulsja natłuszczająca - jak i w poprzednim miesiącu. Świetna emulsja.
Czy kupię ponownie: TAK.

ISANA płyny do kąpieli Milch & Honig oraz Aloe Vera - stałe comiesięczne zużycia ;)
Czy kupię ponownie: TAK.

Alterra mydła o zapachu drzewa sandałowego i pomarańczy - bardzo lubię te mydełka. Muszę poznać wszystkie zapachy :D
Czy kupię ponownie: TAK.

Lactacyd Femina acti-fresh - świeżość cały dzień? Ma-sa-kra. Moja pipu baaardzo, ale to bardzo nie polubiła tego płynu. Szczypało, piekło, brrr. Zużyłam do mycia wszystkiego, tylko nie do miejsca, dla którego został przeznaczony. Nigdy więcej!
Czy kupię ponownie: O NIE, NIE.

Zużycia włosy:


Sylveco lniana maska do włosów - hmm, hm. Ta maska jest zagadką. Mam co do niej bardzo mieszane uczucia. Jednego dnia wydawało mi się, że moje włosy wyglądają dzięki niej świetnie, innego, że do niczego.
Czy kupię ponownie: NIE WIEM.

Alterra odżywka nawilżająca granat i aloes, miniatura - już kupiłam pełnowymiarową wersję, choć nie wiem, czy nie nieco przedwcześnie. Pierwsze wrażenie robi dobre ;)
Czy kupię ponownie: MOŻE.

Zużycia twarz:


Alouette ręczniki jednorazowe - bardzo je lubię, używam ich do wycierania twarzy po myciu żelami, itp.
Czy kupię ponownie: TAK.

Clinique all-about-eyes serum - to maleństwo towarzyszyło mi przez wiele poranków. Bardzo wydajne, bardzo fajne. Dawało delikatny efekt chłodzenia oraz zmniejszało obrzęki pod oczami. Miodzio.
Czy kupię ponownie: TAK.

Thalion Thali Source, miniatura - krem nawilżający dodany do ShinyBox. Nawilżający, czyli coś dla mnie. Szkoda tylko, że nic nie robił ;) Nie odczułam ani specjalnego nawilżenia, ani jakiegokolwiek innego działania. W życiu nie dałabym za niego ok. 170zł - taka była podana cena na pudełku Shiny. 
Czy kupię ponownie: NIE.

Bielenda Super Power Mezo Maska nawilżająca i korygująca - nawilżająca zagości u mnie na dłużej, bo naprawdę fajnie nawilża, natomiast korygująca nie robiła nic specjalnego ;)
Czy kupię ponownie: nawilżającą TAK.

Ziaja liście zielonej oliwki maska regenerująca - bardzo sympatyczna maseczka, będziemy się często spotykać.
Czy kupię ponownie: TAK.

Ava BioAlga maseczka z algami morskimi - głęboko nawilżająca, naprawdę fajna maseczka. Dzięki niej zaopatrzyłam się w wiele innych maseczek Ava :)
Czy kupię ponownie: TAK.

Barwa Siarkowa maseczka siarkowa antybakteryjna - pierwszą użyłam, bo była dołączona do Shiny. Teraz kupuję nałogowo. Bardzo fajnie oczyszcza skórę i ma mega przyjemny zapach.
Czy kupię ponownie: TAK.

Dermo pHarma+ głęboko oczyszczające plastry na nos - moich wągrów, to chyba nic nie ruszy ;p
Czy kupię ponownie: raczej NIE.

Lirene Vitamin Energy witaminowa maska intensywnie nawilżająca - spodobała mi się, skóra po niej wydaje się być taka świeżutka, dobrze nawilżona.
Czy kupię ponownie: TAK.

Zużycia ciało:


Evree Super Slim olejek do ciała - przyjemny olejek, choć nie doczekał się recenzji, bo tak nie do końca spełniał moje oczekiwania i wolałam dać mu dłuższy czas na zadziałanie... No i oto jest w zużyciach.
Czy kupię ponownie: MOŻE.

Kneipp BIO-olejek do ciała, próbka - odsyłam do wcześniejszego wpisu tutaj ;)
Czy kupię ponownie: TAK.

Znacie te produkty, lubicie? Jak tam Wasze zużycia?

Pozdrawiam
Marta

Denko MAJ

Hej Kochani!

Dziś mam dla Was post o moim majowym denku. Jako, że sama uwielbiam czytać o denkach, to postanowiłam  pozbierać moje zużycia miesiąca i je Wam zaprezentować :)


Zacznijmy od zużyć kąpielowych:



Isana relaksujący płyn do kąpieli Źródło Energii - za każdym razem, jak idę do Rossmanna, w moim koszyku ląduje któryś z żeli do kąpieli Isana. Lubię ich zapachy, piankę ;) i cenę (ok. 5zł). Właściwości pielęgnacyjnych nie zauważyłam, ale i tak kupuję.
Czy kupię ponownie: TAK.

Isana żel pod prysznic z marakują i zapachem kokosowym - jak wyżej. Zawsze któryś z tych małych żeli ląduje u mnie w koszyku. Cena (ok. 3zł) i zapachy przeważnie bardzo mi pasują :) Ten zapach miałam pierwszy raz i był super. Właściwości pielęgnacyjnych ponownie na zauważyłam ;)
Czy kupię ponownie: TAK.

Oillan med+ emulsja natłuszczająca - głównie dodaję jej do kąpieli mojej córeczki, ale sama też czasami się w niej kąpię. Po kąpieli skóra jest mięciutka, przyjemna w dotyku i nawilżona. I moja i mojej Zosi ;) Jak na te emolientowe emulsje, to ta ma bardzo przystępną cenę (kupuję przez internet dwie za ok. 50zł).
Czy kupię ponownie: TAK.

Tołpa: spa bio, harmony, mydło borowinowe do odnowy biologicznej - mydełko to nabyłam przy okazji zakupów paru produktów Tołpy w ich sklepie internetowym. Byłam ciekawa jego zapachu i działania - miało podobno poprawiać samopoczucie i zapewnić naturalną odnowę biologiczną. Poza ciekawym zapachem nie zauważyłam żadnych specjalnych właściwości. Cena też niezbyt zachęcająca - ok. 9zł za takie mydełko. Wolę Alterrę za 2zł ;)
Czy kupię ponownie: raczej NIE.

Kneipp pielęgnujący olejek do kąpieli kwiat migdała - bardzo przyjemny olejek, szkoda tylko, że starcza na dwie, góra trzy kąpiele. Skóra po kąpieli z olejkiem jest bardzo przyjemna, a sam olejek wlany do wanny z ciepłą wodą pięknie pachnie. Tak delikatnie, kwiatowo jak dla mnie :) Widziałam, że można go kupić za ok. 6zł.
Czy kupię ponownie: MOŻE.

Czas na włosy:


Gliss Kur Hair Repair ekspresowa odżywka regeneracyjna - uff, była u mnie chyba z rok, jeśli nie dłużej. Lubię czasami użyć odżywki w sprayu, ale bardzo rzadko. Odżywka miała regenerować włosy, wzmocnić ich strukturę i zredukować liczbę łamiących się włosów. Mogę przyznać, że odnosiłam wrażenie, że włosy dzięki niej były bardziej nawilżone. Nic więcej, ale, prawdopodobnie, zbyt rzadko jej używałam, żeby móc cokolwiek powiedzieć. Ceny nie pamiętam, tęsknić nie będę :D
Czy kupię ponownie: raczej NIE.

Bania Agafii maska do włosów super silna stymulacja włosów - mam mieszane uczucia co do tej maski. Szybko mi się skończyła, kiepsko pachniała i okropnie nie układały mi się po niej włosy. Jednakże, w połowie opakowania zauważyłam u siebie tzw. baby hair i ciężko stwierdzić, czy to dzięki niej, czy nie. Ale, mimo wszystko, jej nie polubiłam. Kosztowała ok. 7zł.
Czy kupię ponownie: raczej NIE.

Czas na pielęgnację twarzy:


Perfecta oczyszczanie peeling enzymatyczny - wiem, że wiele osób chwali sobie ten peeling. Mi się na początku wydawało, że się polubimy, ale tak się nie stało. Pierwsze wrażenie zrobił dobre, miałam wrażenie, że fajnie oczyszcza skórę. Potem jednak doszłam do wniosku, że nie ma żadnego, ani pozytywnego, ani negatywnego wpływu na moją skórę. Ceny nie pamiętam, na pewno poniżej 10zł. Przeterminował się i mówię mu papa.
Czy kupię ponownie: NIE.

Tołpa: dermo face, physio żel do mycia twarzy i oczu - pierwszy kosmetyk Tołpy, który mi naprawdę nie podpasował. Częściowo pewnie dlatego, że mam suchą skórę, a on jest przeznaczony głównie do normalnej i mieszanej  - moje niedopatrzenie w trakcie zamawiania kosmetyków... ;p Strasznie ściągał mi skórę twarzy. No ale, poza tym, niezbyt dokładnie zmywał podkład - zawsze coś mi zostawało na waciku potem (po myciu żelem staram się przetrzeć twarz jeszcze micelem dla pewności, czy jest dobrze oczyszczona) i, co najgorsze, podrażniał moje oczy. Mimo to, jakoś go zmęczyłam ;) Cena ok. 20zł.
Czy kupię ponownie: NIE.

Tołpa: simply, sucha skóra - o mamo, jaki dobry to krem jest! :) Idealny dla mojej skóry. Jest dość bogaty, fantastycznie odżywia, nawilża i regeneruje skórę. Używałam go rano i wieczorem i moja skóra zyskała tak zdrowy wygląd jakiego chyba jeszcze nie widziałam u siebie. Nadaje się i pod makijaż i na nocną regenerację. Bardzo żałuję, że mi się skończył i w Biedronkach niedaleko mnie nie można już nic kupić tej serii. Musiałam nabyć inny krem, żeby mieć jakikolwiek. I cera od razu mi się popsuła. Jak tylko będę w jakiejś dużej Biedronce i będzie ten krem, to kupuję parę opakowań. Cena tego cuda, to chyba ok. 15zł - nie wiem dokładnie, bo go wygrałam :)
Czy kupię ponownie: TAK TAK i jeszcze raz TAK.

Do ciała:


Tołpa regenerujący krem-koncentrat do rąk - przeprosiłam się z tym kremem. Kiedyś stwierdziłam, że mnie uczula (dłonie mnie swędziały przez pół dnia) i oddałam całą tubkę. Teraz kupiłam zupełnie przez przypadek i stwierdziłam, że trudno, użyję i zobaczę co będzie. Nic się nie stało, żadnego uczulenia. Nie wiem, o co chodziło wcześniej. Krem całkiem nieźle spisywał się na moich hiper przesuszonych przez alergię dłoniach, ale do regenerującego ideału dla moich dłoni mu daleko. Ceny nie pamiętam.
Czy kupię ponownie: MOŻE.

Ziaja krem do rąk z proteinami kaszmiru i masłem shea - krem ten miałam baaaardzo długo, bo zupełnie nic nie robił z moimi dłońmi, zbyt słabo nawilżał niestety. Dla kogoś, kto nie ma problemu z dogłębnie przesuszonymi dłońmi myślę, że może być ok. Cena na promocji dawno, dawno niecałe 3zł.
Czy kupię ponownie: NIE.

Kneipp BIO-olejek do ciała - o tym olejku pisałam tutaj. Bardzo fajny, polecam.
Czy kupię ponownie: TAK.

Kolorówka (poniekąd ;)):


Max Factor Face Finity All Day Flawless - odcień Beige 55, ideał. Serio. Najlepszy podkład, jaki kiedykolwiek miałam. Wreszcie taki, który nie odcina się od skóry - odcień idealny dla mnie. Jest bardzo wydajny, używałam go prawie rok. Gdzieś czytałam opinię, że bardzo mocno kryje. Według mnie wcale tak nie jest, jest to krycie optymalne. Nie za mocne, nie za lekkie ;) Cena ok. 60zł.
Czy kupię ponownie: TAK!!!.

Eveline skoncentrowane serum do rzęs 3w1 bio - moja baza pod tusz ;). Absolutnie nie zauważyłam jakiegokolwiek działania na rzęsy. Ani nie były dłuższe, ciemniejsze, ani bardziej zagęszczone. Jako 'baza' za to idealna. Cena ok. 10zł.
Czy kupię ponownie: MOŻE (baza :)).

 To by było na tyle. Jak Wam się podoba? :D Znacie te produkty, lubicie?

Pozdrawiam
Marta