Pamiętacie jaka rozczarowana byłam żelem do mycia twarzy Biolaven, którego producentem jest Sylveco? Jeśli nie, to zapraszam tutaj. Na szczęście, oprócz żelu, nabyłam także szampon Biolaven. Czy zatarł on złe wrażenie jakie zrobił na mnie żel tej firmy?
Wzmacniająco-wygładzający szampon do włosów Biolaven przeznaczony jest do każdego rodzaju włosów. Według producenta skutecznie oczyszcza bez podrażniania nawet wrażliwej skóry głowy. Zawiera olej z pestek winogron, który nadaje włosom miękkość, gładkość i sprawia, że stają się bardziej odporne na niekorzystne czynniki. Oprócz oleju z pestek winogron zawiera również olejek eteryczny z lawendy, który skutecznie odświeża i wzmacnia.
Brzmi bardzo sympatycznie, a jak jest w rzeczywistości?
Szampon otrzymujemy w zgrabnej buteleczce z miłą dla oka grafiką w kolorach biało-fioletowych z dodatkami zielonych napisów i czarnym zamknięciem. Całość nawiązuje do tego, że szampon jest naturalny. Zamknięcie flip top z niewielką dziurką do wydobywania produktu i całe szczęście, bo z większą mógłby być problem, ponieważ szampon jest dość 'rozwodniony'. Otwierając czujemy przyjemny, słodziutki zapach winogron.
Konsystencja, jak wspomniałam, dość wodnista, ale nie potrzebujemy nie wiadomo ile, żeby dobrze oczyścić włosy. Moje odczucia wobec tego szamponu są takie, że jest on dość delikatny. Sądzę, że osoby z faktycznie wrażliwą skórą głowy polubiłyby go. Bardzo fajnie oczyszcza włosy. Mi wystarczyło jedno mycie, by poczuć różnicę. Włosy po umyciu są długo świeże, gładkie i miękkie. Jest to szampon idealny na co dzień. Co więcej, bardzo dobrze radzi sobie ze zmywaniem olejów z włosów. Wystarczy raz umyć włosy po olejowaniu i gotowe. Nie trzeba powtarzać. Wspomniany zapach winogronowy nie utrzymuje się na włosach długo. Wiem, bo zdarza mi się (niezwykle rzadko, ale jednak) nie nałożyć odżywki po myciu ;). Wydajność całkiem niezła.
Ogólnie rzecz ujmując, jest to bardzo fajny, naturalny (skład znajdziecie na drugim zdjęciu), delikatny i hypoalergiczny szampon.
Bardzo się cieszę, że szampon okazał się być dobry i nieco zatarł złe wrażenie jakie zrobił na mnie żel Biolaven. Chętnie sięgnę po niego ponownie.
A Wy znacie ten szampon? Lubicie? Macie swoje ulubione produkty Biolaven lub Sylveco?
Pozdrawiam
Marta