Nowości u Marty vol. 3

Hej Kochani!

Jako, że maj już dawno za nami, czas na nowości, które pojawiły się u mnie w ostatnim czasie. Jak tak patrzę na zdjęcia, które porobiłam, to sama nie wierzę, że to aż tyle kosmetyków ;) Zapraszam na dalszą część notki!

Promocja w Rossmannie -40% na pielęgnację chyba bardziej mnie ucieszyła niż te kolorówkowe -49%. Udało mi się kupić parę fajnych produktów.

Zacznijmy od tego, że ostatnio na nowo odkryłam firmę Ziaja. Dzięki promocji skusiłam się na dwa produkty:


Ziaja liście zielonej oliwki, oliwkowa woda tonizująca z wit. C - fajna sprawa taki tonik z atomizerem. Używam w dni, kiedy nie noszę podkładu lub po ćwiczeniach. Lubię to uczucie odświeżenia po użyciu ;)
Ziaja pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom, liście manuka - trochę się bałam, że zrobi kuku mojej suchej skórze twarzy, ale, na szczęście, bezpodstawnie ;)

Muszę dodać, że kiedyś nie przepadałam jakoś szczególnie za firmą Ziaja. Ich produkty nie robiły na mnie i na mojej skórze najmniejszego wrażenia. Teraz się to zmieniło - widać warto po jakimś czasie wrócić do niektórych firm i ich produktów i dać im jeszcze jedną szansę :)

Następnie, skusiłam się na:


Alterra krem pod oczy z wingoronem i białą herbatą - jakoś tak wpadł do koszyka. Nawet nie wiem czemu. Ale chyba polubimy się z tą firmą ;) 
Alterra olejek do twarzy z granatem - jest to mój pierwszy olejek do twarzy. Na pewno nie ostatni. Już szykuję dla Was recenzję tego cudaka.

Na tym się jednak (niestety;p) nie skończyło:


Bielenda Młodzieńczy Blask odżywczy krem ultra nawilżający - jak wspominałam we wcześniejszym wpisie, skończyła mi się moja ukochana Tołpa do suchej skóry (chlip ;C) i nie mogę jej nigdzie dostać, więc musiałam kupić jakiś krem.
L'Oreal Skin Perfection BB krem 5w1 - już od dłuższego czasu zastanawiałam się nad jakimś kremem BB na lato. Wcześniej miałam średnie doświadczenia z tego typu kremami, zobaczymy jak będzie z tym.
Nivea Care lekki krem odżywczy - taki mały rodzynek się tu wkradł, bo wcale go nie kupiłam, a dostałam do testów. Więcej o nim wkrótce.

A że kosmetyków do twarzy nigdy za wiele...:


Ava epidermalny kwas hialuronowy - wreszcie udało mi się dorwać coś tej firmy w Rossku. U mnie w okolicy w żadnym go nie ma, musiałam sobie zrobić dalszą wycieczkę, żeby go kupić. Nie mogę się doczekać, jak go użyję.
L'Oreal Ideal Glow peeling rozświetlający - nigdy nie miałam nic tej serii, peelingi uwielbiam, a że był za 10zł, to chyba sam wpadł do mojego koszyka ;)
Eau Thermale Avene woda termalna - dodatek do Elle. Przeszłam chyba całą Saską Kępę, żeby dorwać tę gazetę z dodatkiem :D


Biolaven żel myjący do twarzy - musiałam, po prostu, musiałam :)
Sylveco łagodny żel do higieny intymnej - jako, że mojej pipu nie pasują przeważnie żadne żele, postanowiłam zakupić żel firmy, która praktycznie mnie nie zawodzi. I był to strzał w dziesiątkę ;)

Kolejna promocja wypatrzona w Rossmannie, to serum wypełniające biust od Tołpy. Uwielbiam firmę, karmię piersią i nie chcę, żeby moje cycki (sorry za dosadność) sięgnęły po karmieniu ziemi, więc zainwestowałam 29,99zł w tołpa: dermo body, bust.


Ostatnio sporo ćwiczę w domu. Zaczęło się od tego, że chciałam zgubić pociążowe kilogramy. Na szczęście się udało i teraz to już taki nawyk, relaks wieczorny. Stwierdziłam, że przy ćwiczeniach trzeba się trochę wspomóc kosmetykami, aby skóra była fajna i jędrna, więc zakupiłam:


Ziaja oliwka do masażu witaminowa - do masażu, który wykonuje praktycznie co wieczór mój mąż... Sama przyjemność.
Evree Super Slim olejek do ciała - tak wiele dobrego o nim czytałam, że postanowiłam wypróbować sama. Przy ćwiczeniach powinien dać niezłe efekty, prawda? ;)
Ziaja energia pomarańczy peeling myjący średnioziarnisty - akurat kończył mi się mój peeling Wellness&Beauty (recenzja tutaj) i postanowiłam wypróbować coś nowego.

Również buszując po Rossmannie natknęłam się na promocje moich ulubionych farb do włosów L'Oreal Casting Creme Gloss. Koloru ognista czekolada nigdy nie miałam, a że planuję wrócić do rudości, które nosiłam przez 8 lat mojego życia, to stwierdziłam, że będzie to dobry wybór na początek ;)


Trzymajcie kciuki, żeby kolor okazał się fajny :)

Jako, że ostatnio pielęgnacja włosów, to dla mnie bardzo ważny temat (moje włosy po ciąży sprawiały, że chciało mi się płakać po nocach ;)), ciągle kupuję przeróżne kosmetyki do ich pielęgnacji. W maju w moje ręce trafiły:



Garnier Fructis cudowny olejek odżywienie i blask - mam zamiar codziennie wcierać go w moje końcówki, które non-stop potrzebują nawilżenia.
Bania Agafii olej do włosów poprawa wzrostu - ten olej, a w zasadzie oleje (skład jest baaardzo w nie bogaty), prezentuje się naprawdę nieźle. Mam nadzieję, że takie też będzie jego działanie na moje biedne włosiny ;)
Pozostając w temacie włosów, pojawiły się w moich zbiorach dwa nowe szampony:


Sylveco dla dzieci kremowy szampon i płyn do kąpieli - bardzo chciałam kupić nową serię Sylveco dla mojej małej Zosinki, bo bardzo lubię tę firmę i myślę, że ona też się z nią polubi.
Biolaven szampon do włosów - tutaj kolejna nowość od Sylveco, które jest producentem Biolaven. Bardzo ładny zapach, z przyjemnością myję nim głowę. Za jakiś czas będę w stanie zweryfikować jak się spisuje.

Jeśli chodzi jeszcze o dziecięce produkty, to mam kolejne dwa od Sylveco:


Sylveco dla dzieci krem pielęgnujący do twarzy i ciała - zarówno ja, jak i Zosia testujemy z przyjemnością.
Sylveco dla dzieci oliwka do ciała z betuliną - no jak z moją ulubioną betuliną, to musi być dobra ;)

To chyba uzależnienie, ale nie potrafię przejść obojętnie obok specyfików do włosów, szczególnie jeśli są w całkiem niezłych cenach ;p Ostatnio w moje ręce trafiły również :

 
Sylveco lniana maska do włosów - odkąd tylko wyczytałam, że Sylveco zamierza wypuścić taką maskę, czekałam aż będę mogła ją kupić. Powiem Wam, że już parę razy jej użyłam i, jak na razie, mam mieszane uczucia.
Bingo Spa maska do włosów z zieloną glinką - a tak wpadła do mojego koszyka w miejscowej drogerii u mojej babci. Jestem ciekawa, bo nie miałam nigdy nic Bingo Spa. Zobaczymy, jak jej będzie szło regenerowanie moich włosów :)
Mrs. Potter's intensywna odżywka wzmocnienie i energia - prawie same maski u mnie, to i czas na odżywkę ;). Kiedyś wyczytałam same pochwały na temat tej firmy i ich produktów, więc jestem bardzo ciekawa tej odżywki. Po pierwszym użyciu bardzo mnie zaskoczyła, ale o tym za niedługo... :)

Kremy do rąk, to bardzo ciężki temat u mnie. Praktycznie żaden się nie sprawdza. Non-stop kupuję nowe. Mam taką alergię, że ręce mam często wysuszone na wiór. Moje nowe nabytki:

 
Tołpa: dermo, atopic lipidowy krem do rąk - może to będzie ratunek dla moich dłoni, krem do skóry atopowej.
Sylveco regenerujący krem do rąk - kupiłam go wierząc, że jedna z moich ulubionych firm wyprodukowała dobry krem do rąk. Nie udało im się.

W ubiegłym miesiącu przyszedł do mnie także ShinyBox, którego zawartość pokazywałam tutaj oraz zakupiłam nowy cień od MySecret, na recenzję zapraszam tutaj.


...... rany, ile tego jest :D A na zdjęciu nie ma i tak kosmetyków z ShinyBox :D Jestem kosmetykoholiczką, jak nic!

A jak tam u Was z nowościami? :)

Pozdrawiam
Marta

36 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie używam tej wody z wit C no i widzę tu sporo znajomych produktów:D

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę koniecznie wypróbować tę serię z ziaji z liśćmi manuka i zielonej oliwki, bo słyszałam już wieeele dobrego na ich temat:)

    OdpowiedzUsuń
  4. cudne nowości. Część rzeczy znam i lubie a cześć chętnie bym przygarnęła (Sylveco, Biolawen). Bardzo mnie ciekawi ten krem Ava.

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko, ale zakupów! Ten olejek z Evree też mi chodzi po głowie strasznie! Kiedyś pewnie go kupię bo nie wytrzymam. I przypomniałaś mi o tym, żeby kupić tą wodę oliwkową. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe oliwkowa Ziaja jest naprawdę super, polecam :) A olejku niedługo recenzja będzie :)

      Usuń
  6. Biolaven żel myjący do twarzy jest ostatnio moim ulubieńcem. Seria z sówkami mnie kusi, chyba tez kupie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaszalałaś Kobieto!!! Miałam Hydranov z AVA i byłam bardzo zadowolona - świetnie nawilżający kosmetyk, dogłębnie, nie jakieś tam bla, bla :) Aktualnie mam olejek Slim Evree i chyba za dużo dobrego o nim się naczytałam, a co za tym idzie zbyt duże miałam oczekiwania, i jakoś tak mnie nie powala na kolana - ale jest bardzo przyjemny w stosowaniu :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się doczekać jak zacznę Avę. A odnośnie Evree mam to samo... :) Ja zawsze szaleję jeśli chodzi o kosmetyki :D

      Usuń
  8. Same wspaniałości Kochana :) Niektóre znam i uwielbiam, niektóre chce wypróbować :) Ziaja liście zielonej oliwki mnie kuszą, a toniki z atomizerem są super, to fakt :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wow ale tego duzo a mnie zainteresowało sylveco dla dzieci;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dużo tego, ale za to bardzo fajne rzeczy. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Woow ile cudowności! :) Z Twoich nowości mam tylko tonik z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wow sporo tego, bielenda krem mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem go ciekawa, bo w końcu jeszcze nie zaczęłam :)

      Usuń
  13. Też kupiłam ten krem z Alterry i dorwałam się do półki z Avą na tej promocji. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jesteś na 100% kosmetykoholiczką :)
    I ta woda termalna w dodatku? No nie wytrzymam, muszę ją dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaszalałaś z nowościami :) Jestem bardzo ciekawa wody z wit. C Ziaji. Pastę miałam i mam kolejną tubkę, lubię!

    OdpowiedzUsuń
  16. No,no kochana... Zaszalałaś ;) Miłego testowanka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nowości bardzo fajne :) życzę miłego testowania! A szampon biolaven też chętnie bym poznała ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dużo fajnych nowości :) Lubię tę wodę tonizującą z Ziaji. Zastanawiam się czy nie kupić produktów Sylveco dla mojej dzidzi, kiedy się już urodzi :)

    OdpowiedzUsuń